<title_newspaper="Sztandar Modych"> 
<title_article="List do tow. Ani"> 
<author_1=Jerzy Winiowski> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="06">
<date=1952-06-07>
 <period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Mwcie, Towarzyszko Przewodniczca, e Wam teraz atwiej pracowa, przyjemniej. e jak macie i na wie  do Wieprza, abnicy czy Juszczyna  to mylicie o tym z ochot. Lej jako. Wiecie bowiem, e na zebraniu, ktre tam zorganizujecie i Wam samej bdzie przyjemnie i tym modym, ktrzy tam na Was czekaj.
Ale to nie tylko Wasze zdanie. Tak samo myli tych omioro chopcw i dziewczt, ktrzy w Wieprzu zgosili ch wstpienia w szeregi naszej Organizacji. Takie jest zdanie modych robotnikw PGR-u, ktrzy utworzyli grup zlotow i wraz pytaj Was, co maj robi, by najlepsi z nich mogli przyjecha do Warszawy. Zauway to daje si rwnie i u tych, ktrzy nie nale do ZMP. Jakeby inaczej tumaczy fakt, e obok ZMP-owcw, ktrzy, wykonujc w jednej z gromad Waszej gminy swoje zobowizanie, rwnali parcel obok Domu Kultury i sadzili kwiaty, pracowali i ci, ktrych przedtem trudno byo namwi do jakiej pracy. Podobnie wzrosa dziwnie ochota modziey z Juszczyna i abnicy, ktra garnie si do zakadanych przez Waszych aktywistw gminnych LZS-w. Z tych samych pewnie przyczyn bierze swoje rdo zapa dzieciakw z abnicy, ktre na urzdzony przez ZMP-owskie koo tydzie walki z chwastami odpowiedziay po swojemu  przeduajc go do dzi dnia. Nierzadko, jak mwicie, spotka mona biegncego przez wie chopaka, ktry ni z tego, ni z owego wyczynia jakie dziwne uskoki raz na jedn, raz na drug stron drogi. Chwasty wyrywa. Z daleka taki chopak dziwnie nawet wyglda  ale we wsi ju wiedz, e ten dziwnie biegncy chopaczek to nie taki sobie zwyky urwis, skory do krzykw, miechw i psot  to may bojownik o wyszy urodzaj, pilny wykonawca partyjnego zadania postawionego przed pracujc wsi  zadania mwicego o podniesieniu w tym roku zbiorw o kwintal z hektara.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
